Tag: siostry

Czy zawsze warto grzebać w swojej przeszłości?

Czy zawsze warto grzebać w swojej przeszłości?

Nie czytam zbyt często tego typu książek, gdyż nie lubię przywiązywać się do jednej historii na dłużej. Tym razem jednak zdecydowałam się sięgnąć po cykl książek pt. “Siedem sióstr” i muszę przyznać, że zrobiły one na mnie spore wrażenie. Szczególnie do gustu przypadł mi pierwszy tom, który przeczytałam w przeciągu jednego wieczora. Powiem szczerze, że dawno żadna książka tak mocno nie wciągnęła mnie w swoją fabułę. Nie wierzycie? Koniecznie sami to sprawdźcie. 

Siostrzane więzi

Główne bohaterki powieści to sześć sióstr, które po śmierci swojego adopcyjnego ojca wracają w miejsce, w którym się wychowały, aby poznać jego testament i godnie go pożegnać. Ojciec zostawia każdej ze swoich córek list, w którym opisane jest miejsce ich pochodzenia oraz wskazówki, jak odnaleźć swoją biologiczną rodzinę, jak odnaleźć swoją tożsamość. W pierwszym tomie razem z jedną z sióstr udajemy się do Brazylii, gdzie ruszamy w poszukiwaniu jej tożsamości. Nie chcę zdradzać szczegółów dotyczących fabuły, dlatego zachęcam każdego do sięgnięcia po książkę i wyrobienia sobie własnej opinii na jej temat.

Czy poszukiwanie korzeni zawsze jest potrzebne?

Dawno nie miałam w swoich rękach tak dobrze napisanej, ale jednocześnie tak pięknej powieści, w której fakty historyczne przeplatają się z fikcją literacką. Bohaterowie są tutaj wykreowani bardzo dokładnie, z dbałością niemal o każdy szczegół. Są to postacie z krwi i kości, w których każdy z nas może odnaleźć cząstkę siebie. Fabuła jest tutaj spójna, logiczna, ale jednocześnie pełna zwrotów akcji, intrygująca. Język, jakim została napisana ta pozycja, jest zrozumiały dla każdego, więc nie powinno być większych trudności w odbiorze treści. Historia została opowiedziana tutaj tak lekko, tak barwnie, że ciężko było przestać myśleć o tym, co spotkało główną bohaterkę. Jeśli szukacie dla siebie lekkiej, przyjemnej powieści, która poruszy Was dogłębnie i sprawi, że coś w Was się zmieni, cos drgnie, to koniecznie dajcie szansę książce napisanej przez Lucinde Riley.

 

Podróż do Norwegii w poszukiwaniu tożsamości, czyli “Siedem sióstr” Lucindy Riley

Podróż do Norwegii w poszukiwaniu tożsamości, czyli “Siedem sióstr” Lucindy Riley

Uwielbiam czytać rodzinne sagi, dlatego zawsze bardzo chętnie sięgam po tego typu powieści. Kilka dni temu skończyłam czytać drugim tom cyklu “Siedem sióstr” i muszę przyznać, że zrobił on na mnie spore wrażenie. Książka Luciny Riley pt. “Siostra burzy” to historia, która totalnie wbiła mnie w fotel i przeniosła do całkiem innego świata. Czytając tę pozycję, mogłam całkowicie oddać się lekturze, zrelaksować, a jednocześnie przeżyć niesamowitą przygodę pod względem emocjonalnym.

Czy nasze pochodzenie zawsze ma znaczenie?

Główną bohaterką drugiego tomu jest Ally, która jak jej pozostałe siostry decyduje się na odnalezienie swojej tożsamości, swoich korzeni. Okazuje się, że pochodzi ona z Norwegii, więc za wskazówkami swojego adopcyjnego ojca, udaje się w to miejsce, aby poznać historię niezwykłej kobiety. To właśnie historia tej kobiety ze swojej rodziny sprawia, że Ally chce jeszcze mocniej poznać swoje korzenie. Czy jej się to uda? Jak podróż do Norwegii odmieni jej życie? Czy zawsze warto wiedzieć, skąd pochodzimy? Nie chcę zdradzać szczegółów dotyczących dalszej fabuły, dlatego zachęcam każdego do sięgnięcia po powieść i wyrobienia sobie własnej opinii na jej temat.

Norweska opowieść


Książka podzielona jest jakby na dwie ramy czasowe. Pierwsza z nich to historia z przeszłości opisująca życie Anny, a druga to współczesne życie jednej z naszych sióstr. Klimaty norweskie są mi bliższe, niż te brazylijskie, które zostały zawarte w pierwszym tomie. Tutaj też bardziej podoba mi się druga z sióstr, gdyż jest zwyczajnie ciekawsza, bardziej charyzmatyczna niż jej starsza siostra. Fabuła jest przemyślana, spójna i niezwykle intrygująca. Nie wiem, czy było to zamierzone przez autorkę, ale retrospekcje były o wiele ciekawsze niż historia dziejąca się współcześnie. Jednak totalnie mi to nie przeszkadzało. Bohaterowie byli wykreowani dokładnie, z dbałością o każdy szczegół. Jeśli więc szukacie wciągającej, bajkowej powieści, to koniecznie dajcie szansę tej pozycji. Naprawdę warto. Nie będziecie żałować.

 

Czy warto czytać sagi rodzinne? “Siedem sióstr” i Lucinda Riley

Czy warto czytać sagi rodzinne? “Siedem sióstr” i Lucinda Riley

Znam twórczość Lucindy Riley dość dobrze. Miałam już okazję czytać kilka jej książek, ale największe wrażenie zrobił na mnie cykl Siedem sióstr ze strony www.taniaksiazka.pl który całkiem niedawno skończyłam czytać. Cała seria składa się z siedmiu tomów, ale mnie najbardziej do gustu przypadł tom trzeci. “Siostra cienia” tak mocno mnie wciągnęła, że nie mogłam oderwać się od lektury nawet na moment. Warto dodać, że pozycja ta ma prawie sześćset stron, więc niełatwo przeczytać w ciągu dwóch dni całość, ale mnie się to udało. Muszę dodać, że książki lepiej czytać po kolei, ponieważ wtedy będziemy mogli poznać chronologicznie całość. 

Jak wyglądają korzenie trzeciej z sióstr?

“Siostra cienia” to powieść, w której mamy okazję poznać trzecią z sióstr, czyli Star. Kobiecie nie do końca układa się w życiu, cały czas tkwi w toksycznych relacjach, więc nie jest jej łatwo odnaleźć swoją życiową drogę. Śmierć adopcyjnego ojca oraz to, co zostawił każdej ze swoich córek, sprawia, że Star decyduje się odnaleźć swoich prawdziwych rodziców, swoją rodzinę oraz poznać jej historię. Wskazówki, jakie otrzymała w liście, kierują ją w świat angielskiej arystokracji, gdzie natrafia na ślad pewnej kobiety z czasów edwardiańskich, która była jej rodziną. Jak przeszłość wpłynie na jej dalsze życie? Czy kobieta odnajdzie drogę odpowiednią dla siebie? Nie chcę zdradzać szczegółów dotyczących dalszej fabuły, dlatego zachęcam każdego do sięgnięcia po powieść i wyrobienia sobie własnej opinii na jej temat.

Niełatwo jest zrozumieć i zaakceptować swoją przeszłość


Powiem szczerze, że ta powieść zrobiła na mnie spore wrażenie. Wciągnęła mnie od samego początku i nawet na moment nie pozwoliła oderwać się od lektury. Fabuła była tutaj naprawdę świetnie wymyślona, a bohaterowie wykreowani niezwykle dokładnie, z dbałością niemal o każdy szczegół. Na duży plus zasługuje sposób, w jaki autorka łączy przeszłość z teraźniejszością oraz fakty historyczne z fikcją literacką. Jeśli więc szukacie pięknie napisanej, interesującej i intrygującej powieści, to dajcie szansę tej pozycji.